czwartek, 20 kwietnia 2017

Ostatni. LOTOS Trefl Gdańsk - Cerrad Czarni Radom: relacja


13.04.2017 roku LOTOS Trefl Gdańsk zagrał o 7. miejsce z Cerradem Czarnymi Radom.

13.04.2017 roku LOTOS Trefl Gdańsk rozegrał ostatni mecz w tegorocznej Plus Lidze.

13.04.2017 roku ostatni raz w tym sezonie byłam na meczu siatkówki.

13.04.2017 roku Piotr Gacek rozegrał ostatni mecz w karierze. 


Minął tydzień. 

Wielokrotnie zasiadałam przed laptopem, otwierałam puste okno i... ono takie pozostawało. Próbowałam sprawdzonej metody, czyli kartki papieru i długopisu, ale i to nie pomagało. Słowa nie chciały płynąć. 

Ciężko jest napisać relację z meczu, który nie był celem samym w sobie. Jasne, wynik był ważny. Decydował o tym, która z drużyn zajmie wyższe miejsce w tegorocznej Plus Lidze i zakończy sezon zwycięstwem. Jednak tego dnia to nie było najważniejsze. Wówczas bohater był tylko jeden. 

13.04.2017 roku bohaterem był Piotr Gacek. 









Na hali pojawiłam się godzinę przed planowanym rozpoczęciem meczu. Ergo Arena była jeszcze dość pusta i cicha, ale dało się wyczuć, że COŚ wisi w powietrzu (i nie chodzi mi o 4200 żółto-czarnych balonów uczepionych pod sufitem hali). Trybuny zostały przyozdobione twarzami Piotra Gacka, gdzieś w rogu hali kibice mogli podpisywać się na płótnie, które zostało później przekazane naszemu libero, dało się także zauważyć wielu panów w garniturach. Na pierwszy rzut oka było widać, że to nie będzie zwykły mecz. Tu wydarzy się coś więcej. Coś ważniejszego. 

Z samego spotkania, w sensie czysto sportowym niewiele pamiętam. Pierwszy mecz gdańszczanie wygrali w Radomiu 3:2 i teraz każde zwycięstwo LOTOSU Trefla, w obojętnie jakim stosunku, dawało im 7. miejsce. Jednak zadanie do prostych nie należało. 










Na rozpoczęcie meczu musieliśmy chwilę poczekać z powodów technicznych #ciemnośćwidzę. Po około piętnastu (?) minutach wymuszonej przerwy, rozpoczął się mecz. I nie był to wymarzony początek dla gdańskiej ekip. Już po kilku minutach od pierwszego gwizdka sędziego, drużyna przyjezdna miała sporą przewagę (6:14), której tak naprawdę LOTOS Trefl nie zdołał już zniwelować. Czarni wygrali inauguracyjną partię do 19. 

Drugi set był zdecydowanie najciekawszy, najbardziej zacięty i przyniósł najwięcej emocji (tych sportowych). Przyjezdni praktycznie od samego początku prowadzili 1-2 punktami i dopiero w samej końcówce gospodarze wyrównali stan seta (po 21). Cerrad Czarni Radom miał 4 piłki setowe, jednak to ostatnie słowo należało do gdańszczan. Dobra postawa na zagrywce, wykorzystane kontry i LOTOS Trefl wygrał seta 30 do 28!

Niestety, po dziesięciominutowej przerwie w meczu niewiele już się wydarzyło. Trzecia i czwarta partia przebiegała pod dyktando ekipy przyjezdnej. Cerrad Czarni wygrali dwukrotnie do 18 i cały mecz 3:1. Tym samym podopieczni Roberta Prygla odwrócili losy rywalizacji i to oni mogli cieszyć się z 7. miejsca w tegorocznej Plus Lidze. 

Najlepszym zawodnikiem meczu wybrany został... Piotr Gacek. 











Tego dnia zabrakło nieco jedynie emocji sportowych, na brak pozostałych narzekać nie mogliśmy. Przede wszystkim całemu wydarzeniu towarzyszyło niesamowite wzruszenie. 

Pierwszym momentem, gdy coś chwyciło za gardło była prezentacja przed meczem, gdy spiker wywoływał Piotra Gacka. 

Kolejnym było zejście naszego libero z boiska, kiedy to dokonała się "zmiana pokoleniowa".

Później było jeszcze odebranie nagrody MVP, oficjalne podziękowania od władz miasta i klubu, wypowiedź samego zawodnika i "Niepokonani" Perfectu w tle. 

Dalej możliwość wejścia przez kibiców na parkiet, konfetti i tort. 

I kolejne podziękowania, tym razem przesyłane przez fanów i przyjaciół Piotra. 

Trudno było powstrzymać łzy. I wielu ich nie ukrywało. 

Bardzo polecam ten filmik, jeśli jeszcze nie mieliście okazji obejrzeć.













Obok wzruszenia było też szczęście. 

Radość z tego, że miałam okazję przez te kilka sezonów obserwować grę tak wspaniałego gracza, jakim bez wątpienia jest/był Piotr Gacek. 

Radość, ponieważ mogłam pojawić się tego dnia na meczu, zresztą jak na każdym ligowym w tym sezonie w Ergo Arenie. 

Radość, bo miałam wspaniałe towarzyszki, ale też dzięki siatkówce znam "z widzenia" wielu innych kibiców, z którymi zawsze można wymienić dwa zdania, albo chociaż uśmiechy. 

Radość, bo tego dnia nie potrzebowałam nic więcej. Miałam wszystko. 











Jednak szczęściu towarzyszył też smutek i pewna nostalgia. Nastąpił koniec kolejnego sezonu, a następny dopiero za pół roku. Co więcej, za tych sześć miesięcy nie zobaczę już na parkiecie Piotra Gacka. Będzie nowa drużyna, nowi zawodnicy, z częścią z pewnością trzeba będzie się pożegnać, a fanką rozstań nigdy nie byłam. Poza tym bardzo żałowałam, że LOTOS Trefl jednak nie zdołał wygrać meczu, zawsze przyjemniej jest zakończyć sezon i TAKI mecz zwycięstwem. 












Na podziękowania i podsumowania sezonu z pewnością przyjedzie jeszcze czas. Jednak nie mogłabym zakończyć tego wpisu bez napisania chociażby zwykłego DZIĘKUJĘ dla Piotra Gacka

Nie wiem czy istnieją słowa, którymi idealnie mogłabym podziękować Panu za wszystkie spędzone na siatkarskim parkiecie lata. Chciałabym jednak powiedzieć, że prawdziwą przyjemnością było oglądanie Pana w akcji, gdy bronił Pan, wydawałoby się niemożliwe do podbicia piłki. 

Klasa na siatkarskim boisku, jak i poza nim. DZIĘKUJĘ I POWODZENIA! 



Tegoroczny Wielki Czwartek faktycznie był WIELKI. Skumulował ogrom przeróżnych emocji, które miałam okazję przeżywać w moim drugim domu, wśród ludzi, którzy w pewien sposób tworzą moją drugą rodzinę. Nie było idealnie, ale było wyjątkowo. Tak jak przez cały sezon.

Będę za tym tęsknić.

Żartowałam.


Już tęsknię. 

17 komentarzy:

  1. Czas do kolejnego sezonu pewnie zleci tak szybko jak ten cały sezon :O To jest masakra :( chyba, że to mi na starość tak leci :v
    Spoczko, że była transmisja z tego meczu. (gwiazdo :P) Szkoda tylko, że ucięli już to pożegnanie na końcu. Aleee filmy od LTG i Twoja relacja i perfekto wypas :P Zdjęcia mega, normaaaa, nuda już... :v
    To już Ci mówiłam, ale Gacek z AA *.* :P
    "Fajnie, że dostał cukierki" za to MVP XD Haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwiazdy to są na niebie ;)
      Właśnie słyszałam, że musieli uciąć, bo później było za ciemno i trudno byłoby coś nagrać. Szkoda.
      Dzięki, ale chyba taka nuda jest okey? :D
      Cukierki najważniejsze! Hahaa :D

      Usuń
    2. Dobra... fejmie. :v
      Jak najbardziej jest okej :P

      Usuń
    3. Wystarczy po prostu Asia... :D

      Usuń
  2. Plus liga przeleciała mi przez palce ledwo się zaczęła już się kończy.Jak na jeden sezon za dużo tych pożegnań na raz , trochę łez się polało.Pożegnalnego meczu Piotra niestety nie mogłam oglądać ale wynagradzają mi to filmiki Lotosu na fb i oczywiście twoja fotorelacja , która jak zawsze jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz ochotę, to na ipli jest już dostępny ten mecz. :)
      Dziękuję bardzo ;)

      Usuń
  3. Lotos mnie zawiódł. Dla mnie nie był to mecz o 7. miejsce, tylko mecz na zakończenie kariery P.Gacka. Piękna oprawa, wszystko dopięte na ostatni guzik, tylko rywalizacji sportowej jakoś mało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawiódł sportowo, bo nie wygrał czy zawiódł, bo powinien mniej skupić się na zakończeniu kariery przez Piotra Gacka?

      Usuń
  4. Tegoroczna Plus Liga była tak na prawdę moją pierwszą w życiu. Wcześniej siatkówka klubowa totalnie mnie nie interesowała, jednak już na Meczu Gwiazd wiedziałam, że to GKSowi chcę oddać moje serce.
    Każdy mecz, na którym miałam okazję być ( a było ich 6) był wyjątkowy. Zaraziłam też tym pięknym sportem moją przyjaciółkę, zawsze razem chodzimy na mecze. Teraz na szczęście czas na reprezentację, a te rozgrywki kocham najbardziej. Zazdroszczę, że tam mogłaś być, widać, że było wspaniale. Takie pożegnania zawsze wzruszają i bolą, jednak nic nie trwa wiecznie... Świetnie to wszystko opisałaś, Twoje zdjęcia są mega! Zapraszam na nowy post: http://autografyzuzy.blogspot.com/2017/04/15-michael-hayboeck.html , pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie oby nie była to Twoja ostatnia Plus Liga w życiu! Oby jak najwięcej meczów udało Ci się oglądać prosto z trybun. Trzymam kciuki! :)
      Dziękuję bardzo :)

      Usuń
    2. Na pewno nie była ;) Dzięki! :)

      Usuń
  5. Super, że miałaś okazje być na takim spotkaniu :) Wielki szacunek dla P. Gacka za to co osiągnął w swojej sportowej karierze :)
    Czas do następnego sezonu zleci w mgnieniu oka, zobaczysz, że nie będziemy się nudzić :P
    Zdjęcia jak zawsze wyszły super! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem pewna, że na nudę narzekać nie będziemy. Ale i tak będę tęsknić za Plus Ligą i możliwością oglądania siatkówki na żywo kilka razy w miesiącu. :)
      Dziękuję <3

      Usuń
  6. Wow! A tak wg to Cześć! Jestem pierwszy raz na twoim blogu, również uwielbiam siatkówkę ale za bardzo nie mam możliwości jeździć na mecze . Jestem pod wrażeniem twoich zdjęć są po prostu przepiękne! :)
    https://dreamerworldfototravel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hejka! Miło że mnie odwiedziłaś. Mam nadzieję, że Ci się u mnie spodoba i częściej będziesz wpadać :)
      Dziękuję bardzo za miłe słowa! :)

      Usuń
  7. Obfity ten sezon w zakończenia, a ja tak bardzo nie lubię słowa ostatni. Pan Piotr to prawdziwy fighter, pamiętam jak grał ze skręconą kostką pół półfinału z Bułgarią i potem próbował grać finał z Brazylią w 2006 roku; zawsze uśmiechnięty i zawsze walczący do końca. Dzięki takim ludziom jak Pan Piotr pokochałam siatkówkę. DZIĘKUJĘ!

    PS : Skoro Radom odwrócił rywalizację, to może Skra też to zrobi? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do moich ulubionych słów "ostatni" też nie należy :( I takich ludzi siatkówka potrzebuje! Oby młodzi adepci naszej kochanej dyscypliny brali udział z Pana Piotra :)

      Nie mam nic przeciwko! :D

      Usuń